Jak nie HIIT to co…
6 lutego 2010Zapewne już zdążyliście się przekonać co do skuteczności treningu interwałowego a w zasadzie do jego najcięższej wersji jaką jest HIIT. Ustalaliśmy, że najlepiej będzie biegac, ale też nie wykluczyliśmy roweru, rowerka stacjonarnego, orbiterka, pleneru. . . itp.
Jednakże często gęsto bywa, że nie mamy dostępu do w/w sprzętu a na dworze pada tudzież mróz i śnieg uniemożliwiają nam wykonanie ćwiczenia. I pojawia się problem.
ale do rzeczy. . .
spytam was:
- czy umiesz zrobić przysiad?
- czy potrafisz z pozycji kucającej wyrzucić nogi do tyłu?
- czy jesteś w stanie zrobić wyskok do góry?
Jeśli odpowiedzieliście jednoznacznie TAK, to problem rozwiązany !
Nowym sposóbem na podkręcenie naszego metabolizmu jest połączenie w jednym ćwiczeniu kilku ruchów. Ćwiczenie to pozwala na rozwinięcie siły eksplozywnej i wytrzymałości anaerobowej, jak również ogólnej siły. Także jest naprawde ciekawym rozwiązaniem jako zamiennik HIITA, a co najlepsze można go wykonywać bez problemu nawet w małym pomieszczeniu.
Zacznijcie od wykonania przysiadu z jednoczesnym umieszczeniem dłoni na podłodze. Z tej pozycji zróbcie wyrzut nóg w tył, pozostawiając dłonie w tym samym miejscu przed sobą. Powinniście znajdować się w pozycji podobnej do tej, jaką przyjmuje się przy robieniu pompki. Następnie wróćcie skokiem do pozycji przysiadu - dłonie pozostają wciąż na podłodze. Końcową fazą ćwiczenia jest jak najwyższy wyskok w górę z pozycji przysiadu w podparciu.
Skoro pada śnieg/deszcz, pogoda lub inne czynniki uniemożliwiają wykonanie HIITA śmiało zabierajcie się za ten trening. (more…)















