Glifosat, Roundup – zabójca? Mity i fakty!

Glifosat od kilku lat stał się hitem Internetu. Przypisuje mu się wywołanie epidemii wielu różnych chorób. Jest jednym z popularniejszych herbicydów, zarejestrowanym  w 1971 r.

Czym jest Roundup? 

Jest jednym z najczęściej stosowanych herbicydów, sprzedawanych przez firmę Monsanto, w którego składzie znajduje się glifosat. Sprzedaż i stosowanie glifosatu w rolnictwie znacząco wzrosły od 1996 r. po wprowadzeniu nowych odmian roślin odpornych na glifosat „Roundup-Ready” (tj. kukurydzy, soi, rzepaku, bawełny, buraków cukrowych i lucerny), które są modyfikowane genetycznie, aby móc przetrwać oprysk Roundupem.

Wszechobecność glifosatu w pożywieniu, wodzie i powietrzu oznacza, że jest on spożywany często i regularnie, znajdowany w ludzkim moczu na poziomie około 1–10 µg na l.

W związku z tym pojawiły się nagłówki: „Roundup i zawarty w nim glifosat masowo zabija Polaków”, „Glifosat morderca polskich kobiet”, „Roundup, potworna trucizna w polskich sklepach. Deformuje płody i wywołuje raka”.

W rzeczywistości w wielu badaniach wcale nie udało się potwierdzić szkodliwego działania glifosatu. Staje się niebezpieczny w dużych stężeniach, zwykle niespotykanych (chyba że ktoś zawodowo zajmuje się opryskiwaniem roślin).

W Internecie poklasku nie znajdują dobrze opracowane treści, raczej publikacje, których autorzy chcą tylko szokować i straszyć. Kiepsko sprzedaje się rzetelna wiedza, natomiast doskonale mity, plotki i kłamstwa. W tej dyskusji warto sięgać po źródła naukowe, a nie plotki i kłamstwa rozsiewane przez rozmaitych „poszukiwaczy prawdy”.

Czy glifosat powoduje raka?

Istnieje taka możliwość, jeśli ktoś zawodowo zajmuje się stosowaniem tego preparatu w rolnictwie. Jednak ujmując tę kwestię realnie: rakotwórczy potencjał posiada też niezmiernie popularny alkohol. Mało tego, etanol jest kancerogenem I klasy, czyli jest zdecydowanie bardziej rakotwórczy w porównaniu do glifosatu, który został sklasyfikowany w niższej kategorii 2A. Czy u wszystkich, którzy mieli kontakt z alkoholem, rozwija się nowotwór? A np. co z osobami, które regularnie są narażone na promieniowanie przenikliwe? A co z paleniem tytoniu? W tego typu kwestiach niezmiernie ciężko jest udowodnić związek przyczynowo-skutkowy, bo  na powstawanie raka ma wpływ nie jeden, a dziesiątki czynników. Niemniej autorzy publikujący w Internecie, bez wahania na celowniku umieścili właśnie glifosat.

Niesamowita jest kreatywność handlarzy strachem. Biorąc pod uwagę częstość ekspozycji, dużo bardziej od glifosatu obawiam się spalin np. pochodzących z silników Diesla, które też od dawna są sklasyfikowane w kategorii I rakotwórczości wg IARC (Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem). Nowe badania wskazują, iż osoby, które często stoją w korkach, są narażone na ekspozycję na wiele związków chemicznych, które mogą wywołać raka. Samochody osobowe są głównym źródłem skażenia środowiska benzenem. Łącznie “osobówki” i samochody ciężarowe odpowiadają za 60% emisji benzenu do środowiska, w tym spaliny “osobówek” za 49% emisji. Od 2018 r. IARC sklasyfikowała benzen, jako czynnik rakotwórczy I klasy. Dla porównania przemysł generuje tylko 4% skażenia benzenem. Mógłbym tu wymienić litanię trujących związków, które możemy znaleźć w spalinach, a sytuacji wcale nie poprawia np. posiadanie archiwalnych samochodów, nie spełniających norm emisji.

Pozornie da się zauważyć trend, że zwiększone stosowanie herbicydów na bazie glifosatu i rosnąca częstość występowania niektórych nowotworów ściśle się pokrywają. Jednak autorzy sensacyjnych doniesień nie rozumieją lub nie chcą rozumieć kilku podstawowych faktów.

Po pierwsze – ogromny wzrost stosowania herbicydów na bazie glifosatu, spowodowany ekspansją upraw genetycznie modyfikowanych upraw odpornych na glifosat, nie stał się istotną częścią rolnictwa amerykańskiego, aż do przełomu wieków. 66% całkowitego użycia glifosatu w rolnictwie miało miejsce w latach 2004-2014. Wystarczy porównać ten okres do stosowania glifosatu w latach 1974-2014. Tak więc znaczący wzrost narażenia populacji ludzi na glifosat wystąpił dopiero od 2001 r.

Po drugie – dobrze wiadomo, że zawsze istnieje opóźnienie (luka) między ekspozycją na czynnik rakotwórczy a powstaniem i wykryciem raka. Opóźnienie różni się w zależności od rodzaju raka. Zatem fakt, że wzrost stosowania herbicydów na bazie glifosatu pokrywa się na przykład ze wzrostem zachorowalności na raka piersi, bardziej wskazuje na brak związku, a nie na związek między tymi dwoma zjawiskami. Ponadto do tej pory prowadzone badania wskazują raczej na brak związku, etiologia tego rodzaju raka jest po prostu inna. Badania wcale nie implikują, że stosowanie glifosatu powoduje raka piersi. Rak może być spowodowany wieloma czynnikami, niektórymi znanymi, jednak wieloma prawdopodobnie słabo lub całkowicie nieznanymi. Zatem statystyczna korelacja zachorowalności na raka z narażeniem na określony czynnik jest niewystarczająca do ustalenia związku przyczynowego.

Po trzecie – wiele rodzajów raka jest rzadziej spotykanych niż kiedyś. Tak naprawdę wzrost dotyczy tylko wybranych, kilku nowotworów. Jakby tego było mało, może być to efektem lepszej diagnostyki, a nie prawdziwego, realnego wzrostu zachorowań na raka. Poza tym najbardziej zauważalny jest trend we wzroście ilości raka np. płuc, co może być związane z zatruciem środowiska, pojawieniem się  większej liczby pojazdów, pojawieniem się coraz większej liczby skupisk ludzi (duże miasta), coraz dłuższym czasem spędzanym w korkach (w tych okolicznościach mamy doskonałą możliwość kontaktu z wieloma rakotwórczymi związkami emitowanymi np. w spalinach).

Po czwarte – poszukiwacze sensacji wydają się ignorować zmiany, które zachodzą w stylu życia, nawykach żywieniowych, wzroście masie ciała i wskutek tego pogorszeniu się zdrowia ludzi. Współcześnie ludzie są grubsi, a to bez wątpienia sprzyja pojawieniu się wielu rodzajów raka. Jedzą więcej przetworzonych produktów, a to sprzyja cukrzycy. Z kolei cukrzyca sprzyja nie tylko chorobom sercowo-naczyniowym (serca, mózgu, miażdżycy), ale też kancerogenezie! Znane są związki pomiędzy zwiększoną masą ciała (otłuszczeniem) a wzrostem ryzyka zachorowania na takie nowotwory, jak: rak jelita grubego, rak pęcherzyka żółciowego, rak piersi u kobiet po menopauzie, rak jajnika, rak endometrium, rak gruczołu krokowego, rak nerki, rak tarczycy, białaczki, szpiczak mnogi i niektóre chłoniaki. W krajach rozwiniętych otyłość występuje u ponad 20% populacji, a jednocześnie otyłość zwiększyła ryzyko zachorowania na wymienione nowotwory nawet 3,5-krotnie. Oczywiście szybciej i łatwiej jest obarczyć całą winą glifosat i „mordercze korporacje w rodzaju Monsanto, które chcą zabić ludzkość swoimi produktami” (celowa ironia).

Po piąte – ludzie żyją dłużej, a to sprawia, iż krwawe żniwo zbierają choroby układu krążenia, nowotwory i cukrzyca. Kiedyś wiele rodzajów raka po prostu nie miało czasu się rozwinąć. Poza tym niektóre nowotwory (np. piersi czy prostaty) występują o wiele częściej po przekroczeniu pewnej bariery wieku (co kiedyś było o wiele trudniejsze, dla wielu ludzi niemożliwe). Wiek powyżej 65 lat prawie 6-krotnie zwiększa ryzyko wystąpienia raka piersi u kobiet, zgodnie z danymi epidemiologicznymi 50% przypadków raka piersi występuje u kobiet w wieku od 50 do 69 lat. U mężczyzn dane są jeszcze bardziej szokujące, ryzyko wystąpienia raka prostaty rośnie 107-krotnie, uwzględniając dane z lat 2000-2008. Odnotowano 9,2 przypadków raka prostaty u mężczyzn mających 40-44 lata (biorąc pod uwagę populację 100 000 mężczyzn) i prawie 1 000 przypadków na 100 000 mężczyzn w wieku 70-74 lata.

Podsumowanie

Niewiele wskazuje, by powszechnie stosowany w rolnictwie glifosat stanowił aż tak poważne zagrożenie dla zdrowia. Dużo powszechniej w środowisku występują inne rakotwórcze związki i bez wątpienia masz z nimi regularnie kontakt, szczególnie jeśli żyjesz w obszarze zurbanizowanym.

Bardzo często w dyskusji o glifosacie używa się uproszczeń i karygodnych skrótów, tworząc nieprawdziwe hipotezy. Na przykład z tego względu, że glifosat jest chelatorem metali (twierdzenie 1), a ruchliwość plemników zależy od manganu (twierdzenie 2), uznano, że glifosat może częściowo wyjaśniać zwiększone wskaźniki niepłodności i pojawienia się wad wrodzonych.

Autorzy rozszerzają to rozumowanie na wiele funkcji organizmu i sugerują, że rozregulowanie wykorzystania manganu w organizmie, z powodu właściwości chelatujących metale glifosatu, wyjaśnia autyzm, chorobę Alzheimera, chorobę Parkinsona, zaburzenia lękowe, osteoporozę, nieswoiste zapalenie jelit, kamicę nerkową, osteomalację, cholestazę, dysfunkcję tarczycy i bezpłodność. Niedawno Beecham i Seneff wykorzystali to samo rozumowanie, aby wyciągnąć wnioski na temat związku przyczynowego między chelatacją manganu przez glifosat a dużym wzrostem częstości występowania zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci w Stanach Zjednoczonych.

Nie ma jednak badań naukowych wskazujących na związek przyczynowy między glifosatem a opisanymi chorobami przewlekłymi. Niestety w tej dyskusji bierze udział nie rozum, ale emocje i instynkt stadny. Te same osoby nie mają żadnych oporów, by sięgać regularnie po alkohol, który z pewnością wyrządza większe szkody niż glifosat

Referencje, badania, literatura:

Jerzy Merkisz, Miłosław Kozak Benzene emission from car engines working in urban areas https://ilot.lukasiewicz.gov.pl/KONES/2002/02/str202.pdf

Sylwia Grodecka-Gazdecka Związki otyłości z rakiem piersi Katedra i Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. https://journals.viamedica.pl/forum_zaburzen_metabolicznych/article/download/28680/23449

Robin Mesnage , Michael N. Antoniou Facts and Fallacies in the Debate on Glyphosate Toxicity https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpubh.2017.00316/full

https://www.fakt.pl/pieniadze/zakupy/kasze-gryczane-zawierajace-glifosat-grozny-pestycyd/7d0rzgz

Jose V. Tarazona,corresponding author1 Daniele Court-Marques,1 Manuela Tiramani,1 Hermine Reich,1 Rudolf Pfeil,2 Frederique Istace,1 and Federica Crivellente „Glyphosate toxicity and carcinogenicity: a review of the scientific basis of the European Union assessment and its differences with IARC” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5515989/

John Peterson Myers „Concerns over use of glyphosate-based herbicides and risks associated with exposures: a consensus statement” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4756530/

Udostępnij znajomym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *